Jelenia Góra - Jagniątków 20 luty 2025 rok Wiek 78 lat "Nie ważne jest jak szybko biegamy, ważne, aby nie przestać biegać"
Blisko "osiemdziesiątki" to przesłanie nabiera dużego znaczenia. Takim symbolem życie jest ruch. Można śmiało i z pewnością stwierdzić, że fizyczne zmęczenie jest potrzebne do życia. Moje doświadczenie życiowe i przemijanie dają mi przekonanie, aby tak sądzić. W organizmie człowieka krew powinna docierać do każdej komórki. Aby to się działo, mięśnie powinny pracować. Krew dostarcza wszystko co jest potrzebne do funkcjonowania organizmu. Musimy prowokować tkankę mięśniową do wzrostu i do ograniczenia zanikania jej masy mięśniowej. Ma to niebagatelny wpływ na metabolizm naszego organizmu. Brak aktywności fizycznej powoduje , że od ok. 40 roku życia tracimy 5 - 6 kg masy mięśniowej na każdą dekadę a zastępuje ją szkodliwa dla naszego zdrowia tkanka tłuszczowa. Mięśnie potrzebne są nam do..... oddychania. Mięśnie to duża ilość naczyń krwionośnych i tym samym więcej tlenu i składników odżywczych w naszych organach i lepsze ich funkcjonowanie. Wyjątek stanowią stawy, nie mają naczyń krwionośnych i nie posiadają unerwienia ( chrząstka ) a transport składników budulcowych i odżywczych do wewnątrz stawów odbywa się poprzez płyn stawowy dzięki ruchowi a i tak jest znaczne ograniczona. Najskuteczniej dlatego na stawy działają leki w zastrzykach czyli środki wspomagające maż stawową. Leczenie stawów tabletkami to naciąganie na koszty i nie leczy.
Wszelka aktywność ruchowa poprawia, stymuluje i stabilizuje prawidłową ruchomość w stawie. Jest to główny powód, że należy dbać o siłę i masę mięśniową. Wnioski takie wynikają z mojego doświadczenia i wiedzy na temat funkcjonowania naszego organizmu. Gdyby nie moje poszukiwania alternatywnych możliwości leczenia kontuzji i krytycznych ocen sposobów leczenia zalecanych przez lekarzy, już dużo wcześniej o bieganiu mógłbym zapomnieć. W pierwszych moich postach dużo o tym piszę. Od wielu lat wzmagam się z kontuzjami kolana. Już wiele lat temu lekarze stwierdzili, że przyczyną jest bieganie i należ z tym skończyć. Najczęściej jest tak, że takie kolano dużo wcześnie ulegało różnym urazom, również mechanicznym, a tak było właśnie w moim wypadku. To oraz brak systematycznej aktywności ruchowej są przyczyną niedomagań stawów kolanowych. Fakt, że jeszcze biegam głównie zawdzięczam.... bieganiu i ćwiczeniom wzmacniającym stawy kolanowe. Ostatnio lekarz powiedział, że tak naprawdę to kolana Ja już " nie mam". Rozpoznanie to M17. O - pierwotna, obustronna gonartroza.
W utrzymaniu jeszcze sprawności biegowej wspomagają mnie systematyczne ćwiczenia ogólnosiłowe i to nie tylko nóg. Istotne są również ćwiczenia rozciągające m.in. przyczepów mięśni stawu kolanowego, mięśni czterogłowych i dwugłowych uda. Rozciąganie statyczne i dynamiczne daje nam wzrost siły i elastyczności ścięgien i mięśni. Zwiększa ruchomość w stawach , sprzyja regeneracji i ukrwieniu mięśni i wiązadeł. Codziennie poświęcam na ćwiczenia siłowe z obciążeniem i rozciągające ok. 40 min. Wspomagam to moje "biedne" kolano zastrzykami z kwasu hialuronowego dobrej jakości. Kilka lat temu to były zastrzyki z osocza, w starszym jednak wieku nasze osocze traci na wartości i nie jest już tak skuteczne. Zdaję sobie sprawę, że przełomu ku lepszemu nie będzie, ale chcę dostępnymi środkami przedłużyć starczą "agonię" biegową. Mam tu na myśli też aktywność fizyczną jaka tylko będzie możliwa. Z moich wieloletnich obserwacji jasno wynika, że ponad 90 % pacjentów u ortopedy z chorobami stawów kolanowych to tzw. "kanapowi". Ludzie dla których aktywność to zło, które szkodzi zdrowiu. Zgadzam się z tym, że wyczynowe uprawianie sportu, zwłaszcza takie, które bardzo obciąża głównie stawy kolanowe w różnych płaszczyznach (np. piłka nożną), mogą przyczyniać się do problemów z kolanami. Również ciężka wieloletnia praca fizyczna statyczna może powodować takie problemy. Dlaczego właśnie wśród biegających ten odsetek chorób stawów kolanowych jest mały? Jestem w tym środowisku już od bardzo dawna. Obserwacje i rozmowy ten fakt potwierdzają. NARZĄD NIE UŻYWANY ZANIKA .
Chodzi tu też o kluczową dla stawu błonę maziową. Według mnie problemy z chrząstką wynikają właśnie z degeneracji i zaniku właściwości ochronnej błony maziowej. To ona tylko wspomaga, odżywia, dostarcza tlen do chrząstki. Pełni role też amortyzatora (poduszki ) dla nie mającej naczyń krwionośnych chrząstki. Automatycznie dochodzą do tego procesy zapalne w stawie i wokół niego (mięśnie, ścięgna). Powodują zwyrodnienia i zwłóknienia tkanek i degenerację naczyń krwionośnych i chrząstka pozbawiona tego wszystkiego się rozpada. Każdy z Nas to inny genotyp, różne predyspozycje i metabolizm i tym samym różna podatność na choroby. Dużą rolę w zachowaniu zdrowia odgrywa odpowiednio zdrowe odżywianie, zapewnienie organizmowi nie skażonych produktów żywnościowych, minerałów i witamin. Na koniec tych rozważań jestem przekonany, że nie mająca naczyń krwionośnych chrząstka nie może się regenerować. Wiele badań naukowych to też potwierdza. Stwierdzenie z przed wieków Hipokratesa jest wymowne "RUCH MOŻE ZASTĄPIĆ KAŻDE LEKARSTWO, ALE LEKAESTWO NIE MOŻE ZASTĄPIĆ RUCHU ".
BIEGANIE STARTY TRENINGI 2024 ROK
Bardzo podobnie jak w roku ubiegłym zaliczyłem sześć startów, dwa płaskie i cztery górski Dystanse 10 i 12 kilometrowe. Zgodnie z moimi przywidywaniami na tych samych trasach czasy były słabsze od tych z roku ubiegłego 3 - 5 min. Uważam, że spadek w tym moim wieku jest stabilny i nie duży. Nie biegam na 100% możliwości, średnio wychodzi 95 - 97 %, biegnę wg. pomiaru tętna. W roku 2025 planuje również 5 - 6 startów. Obecnie moją aktywność fizyczną dzielę na bieganie i ćwiczenia ogólnosiłowe i rozciąganie tak mniej więcej po połowie . Biegam co drugi dzień. W razie gdy czuje znaczne zmęczenie trzy razy tygodniowo. Średnio biegam po 1,5 godz. Intensywność w zależności od samopoczucia nie szybciej jak na 92- 95 %. W czasie biegów ciągłych czasami wykonuje przyśpieszenia na dystansie ok. 100 m. Innych metod treningu już od pewnego czasu nie stosuje. To musi być tylko zabawa w bieganie. To nie jest wiek na ostrą rywalizację. Teraz ważne aby przedłużyć bieganie na ile organizm pozwoli. Średnie moje tętno po treningu nigdy nie przekracza 90 maksymalnego.
Jesteśmy co raz wolniejsi , najszybciej z wiekiem zanikają mięśnie szybko kurczliwe i na to nie mamy wpływu. Fakt , że często już startując w zawodach przybiegamy na końcu stawki, to nie może być powodem zaprzestania biegania. Jeszcze nie tak dawno powiedziałem sobie, że jak przybiegnę ostatni na zawodach to będzie mój ostatni start. Tak było, ale był to bieg, gdzie startowało mało osób a czas uzyskany nie był taki słaby. Przybiegając na końcu stawki odczuwam taki dziwny wstyd, zawód, smutek. Trudno się z takim faktem pogodzić, ale niestety muszę. Bieganie jest jak narkotyk, dobrze że zdrowe. Jest trudno się z tego wyzwolić .