70-latek biega.
niedziela, 29 marca 2026
sobota, 1 marca 2025
NIE ważne jest jak szybko biegamy, ważne, aby nie przestać biegać
Jelenia Góra - Jagniątków 20 luty 2025 rok Wiek 78 lat "Nie ważne jest jak szybko biegamy, ważne, aby nie przestać biegać"
Blisko "osiemdziesiątki" to przesłanie nabiera dużego znaczenia. Takim symbolem życie jest ruch. Można śmiało i z pewnością stwierdzić, że fizyczne zmęczenie jest potrzebne do życia. Moje doświadczenie życiowe i przemijanie dają mi przekonanie, aby tak sądzić. W organizmie człowieka krew powinna docierać do każdej komórki. Aby to się działo, mięśnie powinny pracować. Krew dostarcza wszystko co jest potrzebne do funkcjonowania organizmu. Musimy prowokować tkankę mięśniową do wzrostu i do ograniczenia zanikania jej masy mięśniowej. Ma to niebagatelny wpływ na metabolizm naszego organizmu. Brak aktywności fizycznej powoduje , że od ok. 40 roku życia tracimy 5 - 6 kg masy mięśniowej na każdą dekadę a zastępuje ją szkodliwa dla naszego zdrowia tkanka tłuszczowa. Mięśnie potrzebne są nam do..... oddychania. Mięśnie to duża ilość naczyń krwionośnych i tym samym więcej tlenu i składników odżywczych w naszych organach i lepsze ich funkcjonowanie. Wyjątek stanowią stawy, nie mają naczyń krwionośnych i nie posiadają unerwienia ( chrząstka ) a transport składników budulcowych i odżywczych do wewnątrz stawów odbywa się poprzez płyn stawowy dzięki ruchowi a i tak jest znaczne ograniczona. Najskuteczniej dlatego na stawy działają leki w zastrzykach czyli środki wspomagające maż stawową. Leczenie stawów tabletkami to naciąganie na koszty i nie leczy.
Wszelka aktywność ruchowa poprawia, stymuluje i stabilizuje prawidłową ruchomość w stawie. Jest to główny powód, że należy dbać o siłę i masę mięśniową. Wnioski takie wynikają z mojego doświadczenia i wiedzy na temat funkcjonowania naszego organizmu. Gdyby nie moje poszukiwania alternatywnych możliwości leczenia kontuzji i krytycznych ocen sposobów leczenia zalecanych przez lekarzy, już dużo wcześniej o bieganiu mógłbym zapomnieć. W pierwszych moich postach dużo o tym piszę. Od wielu lat wzmagam się z kontuzjami kolana. Już wiele lat temu lekarze stwierdzili, że przyczyną jest bieganie i należ z tym skończyć. Najczęściej jest tak, że takie kolano dużo wcześnie ulegało różnym urazom, również mechanicznym, a tak było właśnie w moim wypadku. To oraz brak systematycznej aktywności ruchowej są przyczyną niedomagań stawów kolanowych. Fakt, że jeszcze biegam głównie zawdzięczam.... bieganiu i ćwiczeniom wzmacniającym stawy kolanowe. Ostatnio lekarz powiedział, że tak naprawdę to kolana Ja już " nie mam". Rozpoznanie to M17. O - pierwotna, obustronna gonartroza.
W utrzymaniu jeszcze sprawności biegowej wspomagają mnie systematyczne ćwiczenia ogólnosiłowe i to nie tylko nóg. Istotne są również ćwiczenia rozciągające m.in. przyczepów mięśni stawu kolanowego, mięśni czterogłowych i dwugłowych uda. Rozciąganie statyczne i dynamiczne daje nam wzrost siły i elastyczności ścięgien i mięśni. Zwiększa ruchomość w stawach , sprzyja regeneracji i ukrwieniu mięśni i wiązadeł. Codziennie poświęcam na ćwiczenia siłowe z obciążeniem i rozciągające ok. 40 min. Wspomagam to moje "biedne" kolano zastrzykami z kwasu hialuronowego dobrej jakości. Kilka lat temu to były zastrzyki z osocza, w starszym jednak wieku nasze osocze traci na wartości i nie jest już tak skuteczne. Zdaję sobie sprawę, że przełomu ku lepszemu nie będzie, ale chcę dostępnymi środkami przedłużyć starczą "agonię" biegową. Mam tu na myśli też aktywność fizyczną jaka tylko będzie możliwa. Z moich wieloletnich obserwacji jasno wynika, że ponad 90 % pacjentów u ortopedy z chorobami stawów kolanowych to tzw. "kanapowi". Ludzie dla których aktywność to zło, które szkodzi zdrowiu. Zgadzam się z tym, że wyczynowe uprawianie sportu, zwłaszcza takie, które bardzo obciąża głównie stawy kolanowe w różnych płaszczyznach (np. piłka nożną), mogą przyczyniać się do problemów z kolanami. Również ciężka wieloletnia praca fizyczna statyczna może powodować takie problemy. Dlaczego właśnie wśród biegających ten odsetek chorób stawów kolanowych jest mały? Jestem w tym środowisku już od bardzo dawna. Obserwacje i rozmowy ten fakt potwierdzają. NARZĄD NIE UŻYWANY ZANIKA .
Chodzi tu też o kluczową dla stawu błonę maziową. Według mnie problemy z chrząstką wynikają właśnie z degeneracji i zaniku właściwości ochronnej błony maziowej. To ona tylko wspomaga, odżywia, dostarcza tlen do chrząstki. Pełni role też amortyzatora (poduszki ) dla nie mającej naczyń krwionośnych chrząstki. Automatycznie dochodzą do tego procesy zapalne w stawie i wokół niego (mięśnie, ścięgna). Powodują zwyrodnienia i zwłóknienia tkanek i degenerację naczyń krwionośnych i chrząstka pozbawiona tego wszystkiego się rozpada. Każdy z Nas to inny genotyp, różne predyspozycje i metabolizm i tym samym różna podatność na choroby. Dużą rolę w zachowaniu zdrowia odgrywa odpowiednio zdrowe odżywianie, zapewnienie organizmowi nie skażonych produktów żywnościowych, minerałów i witamin. Na koniec tych rozważań jestem przekonany, że nie mająca naczyń krwionośnych chrząstka nie może się regenerować. Wiele badań naukowych to też potwierdza. Stwierdzenie z przed wieków Hipokratesa jest wymowne "RUCH MOŻE ZASTĄPIĆ KAŻDE LEKARSTWO, ALE LEKAESTWO NIE MOŻE ZASTĄPIĆ RUCHU ".
BIEGANIE STARTY TRENINGI 2024 ROK
Bardzo podobnie jak w roku ubiegłym zaliczyłem sześć startów, dwa płaskie i cztery górski Dystanse 10 i 12 kilometrowe. Zgodnie z moimi przywidywaniami na tych samych trasach czasy były słabsze od tych z roku ubiegłego 3 - 5 min. Uważam, że spadek w tym moim wieku jest stabilny i nie duży. Nie biegam na 100% możliwości, średnio wychodzi 95 - 97 %, biegnę wg. pomiaru tętna. W roku 2025 planuje również 5 - 6 startów. Obecnie moją aktywność fizyczną dzielę na bieganie i ćwiczenia ogólnosiłowe i rozciąganie tak mniej więcej po połowie . Biegam co drugi dzień. W razie gdy czuje znaczne zmęczenie trzy razy tygodniowo. Średnio biegam po 1,5 godz. Intensywność w zależności od samopoczucia nie szybciej jak na 92- 95 %. W czasie biegów ciągłych czasami wykonuje przyśpieszenia na dystansie ok. 100 m. Innych metod treningu już od pewnego czasu nie stosuje. To musi być tylko zabawa w bieganie. To nie jest wiek na ostrą rywalizację. Teraz ważne aby przedłużyć bieganie na ile organizm pozwoli. Średnie moje tętno po treningu nigdy nie przekracza 90 maksymalnego.
Jesteśmy co raz wolniejsi , najszybciej z wiekiem zanikają mięśnie szybko kurczliwe i na to nie mamy wpływu. Fakt , że często już startując w zawodach przybiegamy na końcu stawki, to nie może być powodem zaprzestania biegania. Jeszcze nie tak dawno powiedziałem sobie, że jak przybiegnę ostatni na zawodach to będzie mój ostatni start. Tak było, ale był to bieg, gdzie startowało mało osób a czas uzyskany nie był taki słaby. Przybiegając na końcu stawki odczuwam taki dziwny wstyd, zawód, smutek. Trudno się z takim faktem pogodzić, ale niestety muszę. Bieganie jest jak narkotyk, dobrze że zdrowe. Jest trudno się z tego wyzwolić .
poniedziałek, 19 lutego 2024
BYŁ SOBIE ROK 2023 i 76 ROK ŻYCIA
Pamiętać należy, że dopiero po zmęczeniu odpoczywanie staje się prawdziwą przyjemnością.
Rok 2023 to dobry rok dla Mnie, bez chorób i kontuzji i co ważne, bez zwątpienia w sens tego co robię.
Po siedemdziesiątym piątym rokiem życia przestałem startować na dłuższych dystansach. Przygotowania do półmaratonu uważam za duże obciążenie dla organizmu w tym wieku. Starty na tych samych zawodach i trasie przy bardzo zbliżonym treningu pozwalają określić spadek naturalnych możliwości fizyczny organizmu w moim wypadku. Czasy uzyskane były gorsze o 2 - 4 min w stosunku do roku poprzedniego. Jest bardzo podobnie jak w roku ubiegłym: tętno się spłaszcza, między tętnem minimalnym a maksymalnym różnica się zmniejsza. W moim wypadku obecnie to jest 53 uderzeń na minutę do 149. Następuje spadek pułapu tlenowego.
Po latach biegania nie WOLNO nam z dnia na dzień przestać biegać ! To może okazać zabójcze dla układu krążenia dla naszego zdrowia.
wtorek, 21 lutego 2023
Jagniątków, 21.02.2023 r.
Chcesz być silnym i zdrowym - biegaj,
chcesz być pięknym i mądrym - biegaj.
Rok 2022 to dobry rok, bez kontuzji i innych problemów zdrowotnych. Trenowałem bardzo podobnie jak w roku ubiegłym czyli treningi co drugi dzień i praca nad sprawnością ogólnosiłową. Zaliczyłem osiem startów, dwa płaskie dystanse i sześć biegów górskich, długość tych biegów wynosiła od 10 km do 14 km. Kilka z nich było na tych samych trasach co w ubiegłych latach, dzięki temu mogłem porównać wyniki z rokiem poprzednim. W kontekście wieku to jest bardzo istotne dla planowania dalszej aktywności fizycznej, nie tylko biegowej. Czasy ukończenia biegów były średnio gorsze zaledwie o 3 - 4 min, a w wieku ponad 70 lat tempo spadku możliwości fizycznych jest bardzo duże i coraz szybsze. Teraz trudne zadanie przede mną, aby ten spadek spowolnić i ograniczyć. Temat obszernie poruszałem już w poprzednich postach. Ważne jest, aby dobierać obciążenia w sposób przemyślany, mądry i odpowiadający naszym aktualnym możliwością. Dają znać coraz intensywniej o sobie sumujące się wszelkie urazy, kontuzje i przeciążenia, dochodzą do tego jeszcze uwarunkowania genetyczne. Teraz treningi, starty, rywalizację należy traktować z rezerwą; rywalizacja za wszelką cenę i wyczerpujące treningi to już przeszłość. Chcę z biegania czerpać radość, zadowolenie, być tam gdzie jest moje miejsce. Każdy start czy trening łączy mnie z młodością. Przygotowania do startów w roku 2023 wyglądają inaczej niż w poprzednich latach. Do końca lutego biegam dla ulgi i regeneracji mojego serca, nie zaniedbując oczywiście ćwiczeń ogólnosiłowych z obciążeniem. Szczególnej uwadze poświęcam tu na ćwiczenia mięśni pleców, pośladków, dwugłowych, czterogłowych i przyczepów stawu kolanowego oraz brzucha. Bardzo ważne jest dla nas, 70-latków, zachowanie masy mięśniowej całego organizmu ( dlaczego? - to już było w poprzednich postach ). Do końca lutego 2023 r. to tylko biegi ciągłe w tempie maksymalnie do 140 uderzeń serca na min. Moje maksymalne tętno z 2022 roku to 153/ min. Biegam 3 - 4 razy w tygodniu po średnio 1 godz.35 min. W marcu intensywność stopniowo ostrożnie będzie rosła. Raz w tygodniu planuje wprowadzić tempo. W roku ilość startów, którą planuję to 5 - 6 na dystansach nie dłuższych jak 15 km. Regeneracja w moim wieku (w marcu kończę 76 lat) to szczególnie ważna sprawa, odpoczynek tylko czynny np. lekki bieg, trucht. Brak systematycznej aktywności w starszym (zresztą nie tylko w starszym) prowadzi do zaniku tkanki mięśniowej, na jej miejsce pojawia się tkanka tłuszczowa, a to oznacza już problemy zdrowotne dla całego organizmu. JESZCZE O ODŻYWIANIU Bez zdrowego odżywiania się i niezbędnej suplementacji skazani jesteśmy na szybkie starzenie się i choroby. Zapewnienie naszemu organizmowi wszelkich minerałów i witamin to gwarancja zdrowia radości i szczęścia. W starszym wieku wchłanianie jest mocno ograniczone dawki minerałów i witamin muszą być zwiększane i najlepszej jakości. Na zimę zaopatruję się w gospodarstwach ekologicznych. Kupuje większe ilości marchewki, buraków, cebuli, kapusty białej i czerwonej itd. tyle, aby wystarczyło do wiosny. Jarmuż, pory, aronię i czosnek mam swoje. Wiosną do menu wprowadzam młodą pokrzywę, mniszek lekarski, sok z brzozy i np. niezwykle cenny chwast - gwiezdnicę. Chwast, który bardzo trudno wyplewić na działce, rośnie nawet pod śniegiem. Na serce niezastąpiony jest głóg i kwiat głogu, który mielę na pyl i łyżeczkę dziennie połykam popijając wodą. Inne najważniejsze dla mnie zioła to ostropest, len, miłorząb japoński. Kupuję w postaci ziaren i mielę przed użyciem, nie kupuję zmielonych ziół, gdyż są już bezwartościowe (zmielone nie powinny stać dłużej jak 2-3 dni ). Innym istotnym błędem jest zalewanie ziół wrzątkiem. Zalewanie ziół wodą o temperaturze ponad 75-80 stopni powoduje, że tracą prawie wszystko co mają cennego dla nas. Bardzo cenne jest kakao, niepasteryzowane i ekologiczne (m.in. ma dużo cennego magnezu), orzechy włoskie są również rewelacyjne dla starszych osób. Kupuję również inne ekologiczne warzywa i owoce. Mimo wszystko pewien zakres suplementacji jest niezbędny, chodzi tu np. o koenzym Q 10, 100 mg dziennie (serce), witamina B12 1000ug odpowiada za produkcję czerwonych krwinek, witamina D dawka nie mniejsza jak 4000iu. Ważne, aby były najwyższej jakości. Ja polecam producentów skandynawskich. Kupuję suplementy tylko w postaci leków.
Mój e-mail : jpromirski@interia.pl
Mieszkam bardzo blisko kultowej trasy biegowej - " Pod Reglami " Szklarska Poręba - Przesieka. Zapraszam .
22 luty 2023 rok.
sobota, 19 lutego 2022
" JEŚLI COŚ JEST MOŻLIWE DLA INNYCH JEST RÓWNIEŻ MOŻLIWE DLA MNIE "
Rok 2021
To już pięć lat biegania i startów w kategorii 70 lat. Rok upłyną bez kontuzji i znacznych problemów zdrowotnych. Zaliczyłem dwa półmaratony i cztery biegi na 10 km wszystkie górskie oraz jedna dziesiątka płaska. Ciężko było się pozbierać po przerwach w bieganiu po artroskopii kolana i po ciężkiej operacji barku i ramienia. Powrót do biegania i startów wymagał wiele żmudnej, celowej i systematycznej pracy nad sprawności fizyczną, niezbędnej do powrotu do biegania. Bez aktywności fizycznej nasze mięśnie w tym wieku zanikają bardzo szybko. Stajemy się coraz wolniejsi i słabsi, stawy odmawiają posłuszeństwa, tętno maksymalne coraz niższe. Moje kolano po zabiegu jest dalej w nienajlepszym stanie i wiem, że już nie będzie w pełni sprawne. Częściowy brak chrząstki nie da się odbudować. Chrząstka jest nieukrwiona i tym samym nieuleczalna. Zaprzestanie biegania i aktywności fizycznej nie rozwiązuje problemu, bo w myśl twierdzenia, że organ nieużywany zanika, jeszcze bardziej to pogorszy stan kolana. Aktywność biegowa zmusza organizm do wytwarzania kolagenu, który choć częściowo chroni staw kolanowy. To już nie jest kontuzja, to jest stan organizmu w tym wieku. Do końca mojego życia będę tak aktywny, jak pozwoli mi na to moje ciało.
W roku 2021 trenowałem tak jak zaplanowałem. Trening co drugi dzień, tygodniowo przebiegałem w różnej formie od 35 do 45 km. Szczegółowo wyglądało to podobnie jak opisałem to w poprzednim poście. W roku 2022 moje trenowanie nie będzie specjalnie odbiegać od tego z poprzedniego roku. Na pewno intensywność będzie priorytetem, ale też forma zabawowa tzn. jak będę się dobrze czuł i będzie mi się chciało to będę realizował plan treningu, jak nie, to będę biegał mniej albo wolniej itp. Nic na siłę. W okresie zimowym wykonuję dużo ćwiczeń ogólnosiłowych z akcentem na kręgosłup, pośladki, dwugłowe, podudzia, uda i brzuch. Wszystkie ćwiczenia z obciążeniem lub utrudnieniem. Do końca lutego 2022 r. zaplanowałem biegi ciągłe, przeważnie górskie o dowolnej intensywności i długości od 11 do 14 km, co drugi dzień, a na wiosnę bieganie zbliżone do tego jak w poprzednim roku. Poza tym zmieniłem buty do biegania na naturalne z zerowym dropem. Zmusza to do biegania na przedniej części stopy, co wraz z amortyzacja obuwia daje maksymalną ochronę stawów kolanowych. Badania wykazują również, że takie buty ograniczają kontuzje ścięgna Achillesa.
POWODEM DLA KTÓREGO BIEGAM WCALE NIE JEST CHĘĆ POKONANIA INNYCH, ALE POTRZEBA BYCIA Z NIMI.
ODŻYWIANIE
"POŻYWIENIE POWINNO BYĆ DLA NAS JAK LEKARSTWO. WSZYSTKIE CHOROBY PRZYCHODZĄ DO CZŁOWIEKA PRZEZ JAMĘ USTNĄ Z POKARMEM" - Hipokrates .
Zrezygnowanie z niezdrowych nawyków żywieniowych, które powstawały przez długie lata jest niezwykle trudne, ale możliwe i konieczne. Tym problemem zainteresowałem się bliżej dziesięć lat temu, po przejściu na emeryturę. Bogata jest literatura, liczne czasopisma, co raz więcej jest rozpraw i badan naukowych zajmujących się wpływem odżywiania na nasze zdrowie. Ilość wiadomości do jakich możemy dotrzeć na ten temat jest bardzo duża. Można z czasem wybrać najlepsze opcje zdrowej diety. Czy diety rygorystyczne takie jak wegeteriańska czy wegańska są optymalnie najwłaściwsze, najzdrowsze? Jednoznacznej odpowiedzi na tak zadane pytanie nie ma i nie może być. Jaka dieta dla mnie i według mnie jest najlepsza? Uważam, że tzw. dieta fleksitariańska. Mocne restrykcje w odżywianiu się są niepotrzebne. Od czasu do czasu (np. raz na dwa tygodnie) pozwalam sobie na mięso czy np. biały chleb itp. Żadna dieta wykluczająca na zawsze jakąś grupę produktów nie jest optymalnie najlepsza dla człowieka. Aby dobrze funkcjonować i być zdrowym musimy dostarczać organizmowi w odpowiedniej ilości i jakości witaminy, minerały i makroskładniki. Ograniczyć, a najlepiej eliminować spożycie szkodliwych składników pożywienia dla zdrowia. W dzisiejszych czasach trudno jest znaleźć w sklepie produkty, które nie miałaby w swoim składzie np. cukru, substancji konserwujących, polepszaczy smaku barwników, utrwalaczy itp. Wysoko przetworzone produkty, tłuszcze trans czy produkty po wysokiej obróbce termicznej (rafinowanie i pasteryzowane) zalegają półki sklepowe, a reklamy wychwalają ich jakość. Tu zdrowie kupujących, ogłupionych taką propagandą się nie liczy, ważny jest zysk. Substancje konserwujące są bardzo groźne dla naszego zdrowia. Na przykład środek konserwujący azotyn sodu ( E- 250) ma działanie silnie rakotwórcze, uszkadza komórki nerwowe itd. Azotyny są dodawane jako konserwant do mięsa, kiełbas, przetworów mięsnych konserw wszelkiego rodzaju. Szczególnie dużo znajduje się ich w nowalijkach (!) Produkcja przemysłowa warzyw i owoców pochłania duże ilości herbicydów i pestycydów. NIECH JAKOŚĆ A NIE CENA BĘDZIE JEDYNYM SKŁADNIKIEM WYBORU. ZDROWIE NIE MA SWOJEJ CENY - JEST NASZYM NAJCENNIEJSZYM DOBREM. Od dłuższego już czasu staram się odżywiać jak najzdrowiej i najlepiej dla starzejącego się organizmu oraz unikać za wszelka cenę szkodliwych produktów spożywczych. Nie używam cukru po żadną postacią i produktów zawierających cukier. Trzeba wiedzieć, że producenci ukrywają jego obecność pod wieloma niezrozumiałymi nazwami. Cukier uzależnia bardziej niż kokaina. W sklepie trudno jest znaleźć produkty, które nie miałyby go w swoim składzie. CUKIER TO TRUCIZNA, NISZCZY ORGANIZM POWOLI ALE SKUTECZNIE. Jak pozbyć się tego, tak bardzo szkodliwego dla zdrowia produktu ? Należy zdobyć wiedzę i świadomość czym dla zdrowia jest cukier.
Wyeliminowałem i ograniczyłem dużo produktów żywnościowych ze swojej dawnej diety, właśnie poprzez zdobywanie wiedzy na temat wpływu żywności na nasze zdrowie i produkcji żywności w obecnych czasach. Nie używam soli, tyle ile jest w naturze jest dla organizmu wystarczające. Jedynie szczypta soli do napojów przed i po biegu. Mięso i jego wszelkie przetwory typu kiełbasy, szynki, pasztety, konserwy, itp. zostało już dawno odstawione. Jedynie pozwalam sobie od czasu do czasu na wątróbkę i mięso z indyka oraz kaszankę. Tłuszcze trans czynią ogromne spustoszenie w organizmie. Należy ograniczyć margarynę, masło, smalec i inne tzw. tłuszcze nasycone, których w mojej diecie brak. Tłuszcze nienasycone używam w postaci smalcu z gęsi, oleju roślinnego nierafinowanego, tłoczonego mechanicznie w niskiej temperaturze, przechowywanego w niskiej temperaturze (ok. 5 stopni ) w ciemnych opakowaniach. Jest to np. olej lniany Len Vitol, rzepakowy 10- stopniowy. Takim olejem smaruje kromki chleba. Do ewentualnego smażenia używam oleju ryżowego i masła klarowanego, ze względu na wysoką temperaturę dymienia, ( ponad 200 stopni). Chleb tylko razowy; żadnych bułek, ciast itd.; mleko tylko roślinne; woda z kranu filtrowana w dzbanku z naturalnej gliny; do picia herbaty ziołowe np. czystek, pokrzywa, moringa, głóg, róża itd. oraz kakao. Warzywa i owoce tylko z upraw ekologicznych i swojej własnej działki. Produkty żywnościowe ekologiczne to ponad 90% mojego pożywienia.
Trudno na dokładne uzasadnienia, informacje byłyby zbyt obszerne. To co napisałem na temat mojej diety, to mały tylko wycinek tego jak się odżywiam.
Może to będzie inspiracją dla innych do zainteresowania się tym ważnym problemem w naszym życiu.
niedziela, 21 lutego 2021
" KTO NIE WIERZY W WYZDROWIENIE TEN NIE WYZDROWIEJE "
czwartek, 20 grudnia 2018
"Nie starzeje się ten, kto nie ma na to czasu" -Beniamin Franklin
Trzeci mój rodzaj treningu, który uważam za ważny dla starszych biegaczy, to interwały. Przeważnie biegam np.3 x 5 min. z przerwą 2 min. lub odcinki różne, krótsze, tak, aby ich suma była w granicach 15-17 min. W takim interwale nie biegam dłużej niż 5 min. Przed częścią zasadniczą treningu lekki bieg ok.4-2 km.Podobnie na zakończenie treningu.
Aby można było biegać interwały starszy wiekiem biegacz powinien legitymować się minimum pięcioletnim stażem biegowym. Początkującym biegaczom nie można podjąć tego typu treningów. Do startów w biegach górskich przygotowuję się zamieniając trening tempowy na bieg pod górę długości 6-8 km w tempie tętna do 145/min. Pozostałe treningi w swojej strukturze zostają bez zmian.
Po każdych zawodach robię dzień przerwy od biegania, a następny trening to bieg regeneracyjny, spokojny, nie dłuższy jak 10-12 km.
Trening przygotowujący do startów w biegach górskich w moim wieku to wielka niewiadoma. Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest trening ogólnosiłowy, a więc taki jaki już od dwóch lat stosuję. Moje odczucia po poszczególnych treningach są różne: fizycznie i psychicznie najlepiej czuję się po interwałach, mimo że są to bardzo ciężkie treningi, najbardziej wymęczony zaś jestem po długich, ciągłych wybieganiach.
Samopoczucie po poszczególnych rodzajach treningu może potwierdzać trafność obranej przeze mnie drogi treningowej w wieku ponad 70 lat.
Szybki spadek wydolności w starszym wieku powoduje mała intensywność treningów! Wysoko intensywne treningi mogą powodować utrzymanie długo wydolności tlenowej na podobnym poziomie. To może być klucz do jeszcze długiego biegania. Takie treningi jakie wykonywałem wystarczały mi do startów na 10 km i w półmaratonie. To doświadczenie daje Mi prawo do stwierdzenia, że duża intensywność treningów sprzyja również rozwojowi wytrzymałości. Nie musimy biegać dużo objętościowo, aby startować z powodzeniem w półmaratonie. Czy duża objętość a mała intensywność nie sprzyjają długowieczności biegowej? Do tak radykalnych wniosków jaszcze za wcześnie. Myślę, że za 2-3 lata, jeśli dalej będę biegał, będzie można pewne formy treningu, które stosuję uznać za właściwe dla osób w podeszłym wieku.
Muszę jeszcze zaznaczyć, dla potwierdzenia powyższych rozważań, że moje najlepsze wyniki na 10 km na tej samej trasie i w podobnych warunkach niewiele się różnią od trzech sezonów. W tym roku pod koniec sezonu dwa razy pokonałem na zawodach 10 km w czasie poniżej 54 min, nieznacznie lepiej niż w ubiegłym roku. W poprzednich postach również optowałem za taką opcją treningu, choć zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństw dla organizmu w wypadku przedawkowania i przetrenowania trenując w ten sposób i w tym wieku. Dlatego sprawa regeneracji jest tu kluczowa, stąd treningi co drugi dzień. Mniej więcej w środku sezonu startowego ok.10 dniowa przerwa od biegania i ograniczona liczba startów w sezonie.
Pod koniec sezonu czułem się bardzo zmęczony i obolały, dlatego myślę o zmniejszeniu ilości startów w przyszłym sezonie i lepiej zaplanować regeneracje. Po 70-tym roku życia zahamowanie spadku wydolności jest trudne i ciężkie z powodu postępujących zmian fizjologicznych zachodzących w naszych ciałach. Między innymi następuje zmniejszenie produkcji hormonów. Wpływa to na zanik masy mięśniowej, włókien szybkokurczliwych itd., itp. Dlatego należy szukać takich metod treningu dla starszych wiekiem biegaczy, aby ten naturalny sposób starzenia się organizmu spowolnić i bieganie było bezpieczne dla zdrowia. Uważam też, że spadek wydolności z roku na rok nie powinien być większy jak 0,7 %. Dla Nas, aby kontrolować ten proces wystarczy porównywanie wyników na tych samych zawodach co roku.
Czekam również na możliwość biegania na nartach. Poważne treningi planuję rozpocząć po nowym roku. Będą to biegi ciągłe, co drugi dzień o różnym stopniu trudności i intensywności do końca lutego, w marcu stopniowo wzrost intensywności treningów. Pierwszy start planuję 7 kwietnia na 10 km.